Przeskocz do treści

STADION FAKTY I MITY

Cytujemy Burmistrza Nysy Kordiana Kolbiarza

STADION – fakty i mity 🙂🙂🙂
Moi drodzy, ostatnie dni zostały zdominowane przez temat planowanej inwestycji na obecnym stadionie Stali. Postaram się (trochę obszernie 😉) opisać prawdziwy stan sprawy.

Największą obecnie potrzebą naszego miasta i mieszkańców są mieszkania. Do 2014 roku wyjechało z Nysy około 10% młodych ludzi w wieku od 18 do 44 lat. Wyjechali „za chlebem” i niestety większość z nich najpewniej do Nysy już nie wróci. Ten fakt „zdruzgotał” nam demografię. Jeszcze w 2015 roku wskaźnik dzietności (liczba urodzeń wśród kobiet w wieku 15 -49 lat) wynosił u nas 1,0 czyli na jedną kobietę w tzw. wieku rozrodczym przypadało zaledwie 1 dziecko. To demograficzny dramat. O zastępowalności pokoleń możemy mówić wtedy gdy ten wskaźnik wynosi co najmniej 2,15. W 2015 roku rozpoczęliśmy w Nysie swoistą batalię o ludzi.

Nasze trzy filary działania czyli: dobra praca, tanie mieszkania i wsparcie rodzin, które konsekwentnie realizujemy od 5 lat powoli przynoszą efekty. Ukute hasło „Nysa to ludzie” to nie jest slogan reklamowy – to hasło, które w sposób kompletny określa cel naszych działań. Wyszliśmy z dołka niemożności.

Okazało się, że można zbudować halę sportową, że można wspierać budowę galerii Dekada, że można wyremontować kąpielisko miejskie, że można przywrócić do wszystkich naszych szkół i przedszkoli kuchnie i stołówki, że po prostu… MOŻNA. Wyszliśmy też z dołka niskiej dzietności, powstrzymaliśmy ujemne saldo migracji. Dzięki inwestycjom takim jak: Umicore, Centrum Mandatowe, Galeria Dekada, Nowy Młyn, Kler, inwestycje na terenie po FSD oraz rozwój naszych lokalnych firm (między innymi Alsecco, Intersnack, Bioagra i wielu innych), znalezienie dobrej pracy nie jest i nigdy nie będzie już trudne.

Na koniec 2014 roku Polska Akademia Nauk sytuowała Nysę wśród 23 najbardziej kryzysowych miast w Polsce. Obecnie takie instytucje jak Polski Instytut Ekonomii czy Klub Jagielloński widzą w nas miasto, które staje się mocnym regionalnym centrum. Bardzo cieszy fakt, że wreszcie w Nysie inwestują prywatne podmioty. Widzą w nas dobre miejsce na biznes. To doskonały prognostyk na przyszłość. Dzięki temu, że Nysa została wybrana jako jedno z zaledwie dwóch miast Opolszczyzny (obok Opola), z którego będzie prowadziła tzw. „szprycha” (linia kolejowa) do Centralnego Portu Komunikacyjnego, zyskaliśmy ogromny atut komunikacyjny. Po zakończeniu tej ogromnej centralnej inwestycji z Nysy będzie można w ciągu zaledwie 2 godzin dotrzeć do miejsca, z którego będzie można dostać się do dowolnego miejsca na świecie!

W skali regionalnej bardzo zyskamy też na oddaniu do użytku obwodnic Opola i Niemodlina. Tereny przemysłowe Opola zlokalizowane są w jego południowej części co oznacza, że pracownikom firm tam działającym łatwiej będzie dojechać do Nysy niż np. do dzielnicy ZWM czy Metalchem położonym na drugim końcu Opola. Dlatego tak ważna jest dla nas jakość życia. Dlatego tak mocno inwestujemy w instytucje opieki i nauki dla najmłodszych, parki, sport i kulturę.

Ogromnym wyzwaniem dla nas wszystkich jest i będzie ograniczanie emisji spalin i walka ze zmianami klimatycznymi. Musimy mieć mocne argumenty aby ściągać do nas nowych mieszkańców. Główny atut to mieszkania. W 2014 roku nasza gmina nie dysponowała żadnym poważnym i uzbrojonym terenem przeznaczonym pod budownictwo mieszkaniowe. Teren przy Franciszkańskiej (na którym obecnie trwa budowa osiedla mieszkaniowego) jak tylko zostałem burmistrzem zdjąłem z gotowego wykazu ostatnich gruntów do sprzedaży! Niemal wszystkie tereny pod budownictwo trafiły w ręce prywatnych deweloperów. W ich ręku były i są także setki mieszkań.

Brak inwestycji mieszkaniowych i ogromny (niezaspokajany) głód mieszkaniowy spowodował, że ceny za wynajem mieszkań poszybowały w górę do wręcz niebotycznego poziomu. Setki rodzin w Nysie płaci niemal wrocławskie czynsze. Niestety nie mają na razie żadnej alternatywy. Musimy to zmienić. Od tego zależy przyszłość naszego miasta! Najbardziej rozsądnym jest budowanie jak najbliżej centrum miasta. Dlaczego? Z uwagi na infrastrukturę miejską. Mieszkania powstające w samym mieście nie wymagają budowy nowych dróg, wodociągów, energii czy gazu. Dlatego chcemy w mieście budować 3 zespoły mieszkaniowe. Przy ulicy Tkackiej chcemy zbudować zespół kamienic z przedszkolem i żłobkiem na parterze. Przy ul. Chodowieckiego (obok NDK) chcemy zbudować mieszkania dla seniorów z Dziennym Domem Pobytu na parterze.

Wreszcie na stadionie Stali chcemy zbudować osiedle dla ponad 200 młodych rodzin z dziećmi. Będzie to osiedle zielone i ekologiczne. Powstanie tam też nowe przedszkole oraz korty tenisowe. Lodowisko zostanie przeniesione na nasze nowe kąpielisko. Dla targowiska znajdziemy nową lokalizację.

W tym roku zmodernizujemy kompleks sportowy przy ul. Sudeckiej. Powstanie między innymi bieżnia lekkoatletyczna i strefa skoków (w dal i wzwyż). Co ważne obiekt będzie otwarty i dla sportowców i dla uczniów naszych szkół średnich i dla amatorów biegania. Piłkarze drugiej nyskiej drużyny piłkarskiej czyli Podzamcze zyskają w pełni skończony kompleks piłkarski na swoim osiedlu.

Obecnie trwają prace koncepcyjne tych trzech „osiedli”. Osiedle na stadionie Stali będzie budowało nasze – komunalne Towarzystwo Budownictwa Społecznego. Oznacza to, że czynsze będą niższe od komercyjnych, a jakość mieszkania i otoczenia bardzo wysoka. Ponad 200 rodzin to około tysiąca ludzi. Ludzi, których teraz najbardziej potrzebujemy. Centrum naszego miasta jest zdominowane przez seniorów, którzy potrzebują i będą potrzebować wsparcia. Chciałbym aby we wszystkich domach wielorodzinnych, w których jest to możliwe, instalować windy. Jest to konieczne aby umożliwić normalne życie ludziom starszym i schorowanym dla których zejście z 3 czy 4 piętra jest niewykonalne. Już dziś co 5 mieszkaniec Nysy ma skończone 60 lat. Aby móc ich wspierać potrzebujemy pieniędzy.

Główne źródło naszych dochodów to podatki, które płacą pracujący mieszkańcy i firmy, które w Nysie funkcjonują. Im więcej pracujących mieszkańców tym bogatsze miasto i większe możliwości pomocy innym. Ludzie są tam gdzie jest praca i mieszkania. To jest najważniejsze. Adwersarze budowy osiedla mieszkaniowego na stadionie Stali wskazują na inne lokalizacje. Niestety innych uzbrojonych obszarów nie ma. Teren po byłym poligonie wymaga uzbrojenia w media i budowy dróg. Łącznie to koszt ponad 150 milionów złotych. Na razie nas na to nie stać. Owszem mamy w Nysie „plomby” na kilka lub kilkanaście mieszkań ale zarządcy tych terenów nie są zainteresowani budową. Musimy ich wyręczyć.

Argumenty o historii mieszkańców Nysy związanej ze stadionem szanuję i sentyment też rozumiem. Każdy z nas ma wspomnienia związane z konkretnymi miejscami. To oczywiste. Warto jednak spojrzeć na rozwój naszego miasta w perspektywie kolejnych pokoleń. Zadbajmy najpierw o ludzi…

%d blogerów lubi to: